Menu witryny

Grafika strony

Odnośniki

Polecamy

Ścieżka powrotu

Treść strony

W Zblewie – wielka uroczystość, o której mówią tu wszyscy!  W ubiegły wtorek (26 lutego) siedemdziesiątą rocznicę ślubu świętowali bowiem państwo Marta i Franciszek Czajkowie.

„ŻONA MA ZAWSZE RACJĘ!”  czyli KAMIENNE GODY PAŃSTWA MARTY I FRANCISZKA CZAJKÓW ZE ZBLEWA

Tak wspaniałych uroczystości w Zblewie – a i w regionie – nie ma zbyt często. Nic więc dziwnego, że do Jubilatów zjechała rodzina z całej Polski, a nawet z odległego Liverpoolu! Bo 70-ta rocznica ślubu to radość i szczęście nie tylko dla Małżonków, ale także dla ich całej rodziny, znajomych, sąsiadów… Wszyscy oni zebrali się w tym szczególnym dniu wokół pani Marty i pana Franciszka, by wspólnie cieszyć się z Ich obecności i tak wyjątkowego jubileuszu. Wraz z rodziną świętowali także: ksiądz prałat Zenon Górecki oraz wójt gminy Zblewo Artur Herold wraz z Hanną Dunajską, kierownikiem USC w Zblewie.

Jubileuszowa uroczystość rozpoczęła się mszą św., po której wszyscy spotkali się na przyjęciu. Małżonkowie nie kryli radości i wzruszenia. Mimo wieku (pani Marta ma 94 lata, a pan Franciszek – 96 lat) są Oni wciąż aktywni i na ile im zdrowie pozwala, uczestniczą w życiu rodziny. A doczekali się 2 dzieci: córki Marylki i syna Jerzego, 3 wnucząt: Anity, Justyny i Łukasza, a także – 3 prawnuków: Kordiana, Jacka i Jakuba oraz prawnuczki Karoliny.

Z rodzinnych wspomnień wiemy, iż pani Marta pochodzi ze Studzienic, a pan Franciszek – z okolic Piły. Jako dziecko przeprowadził się z rodzicami do Cisa. I właśnie tam, tuż po ślubie zamieszkał z żoną. A ślub – trzeba dodać – był oczywiście w Zblewie: 26 lutego cywilny, a 28 lutego – kościelny. Jak wspomina pan Franciszek, w dniu ślubu królowała prawdziwa wiosna! Nagle zrobiło się ciepło, a na bezchmurnym niebie świeciło się słońce – tylko tego jednego dnia pośrodku zimy! Dokładnie tak jak dziś – 70 lat później! Jak mówi rodzina, już wtedy był to znak, że małżeństwo będzie tak szczęśliwe i długie!

Przez całe życie Jubilaci ciężko pracowali. Kilkanaście lat po ślubie dorobili się własnego gospodarstwa w Zblewie, które prowadzili przez całe życie. Pani Marta od zawsze kochała ogród, który z wielką pasją uprawiała.  Hodowała też kury, kaczki, gęsi – i jak wspominano podczas jubileuszowej uroczystości – tak jest do dziś, a po podwórku Jubilatów wciąż biega kilka kurek. „Nie może być inaczej!” – śmieje się pani Marta. 

Pan Franciszek całe życie oddał pracy na roli. Gospodarstwo było spore – 17 ha, a do tego rozległe łąki. Kochał konie – w stajni zawsze stała ich para. Za wzorowe prowadzenie gospodarstwa dostał nawet srebrny medal, z czego jest dumny do dzisiaj.  Małżonkowie zawsze byli blisko natury i przyrody, więc w ich domu królowało wyłącznie swojskie, tradycyjne jedzenie i zdrowy tryb życia. I porządek! Podwórko zawsze zagrabione, posiana trawa, wszędzie ład – i tak jest do dziś.  Dba o to zwłaszcza pani Marta, która – jak przyznają zgodnie wszyscy – rządzi niepodzielnie w całej rodzinie! Pan Franciszek jest zaś bezgranicznie oddany żonie. Jak mówi, to co Ona zdecyduje – z pewnością jest dobre, bo żona ma zawsze rację! 

I niezmiennie od 70 lat, pani Marta i pan Franciszek cieszą się wspólnym życiem, rodziną, którą stworzyli i sobą… Wspaniałym Jubilatom życzymy zdrowia, wielu sił i pogody ducha oraz wielu, kolejnych wspaniałych Jubileuszy! Wszystkiego, co najpiękniejsze!   

  • jubileusz

wstecz

Jednostki

Mapa

[obiekt mapy] Lokalizacja Gminy Zblewo na mapie

Informacje techniczne